Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślubna oprawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślubna oprawa. Pokaż wszystkie posty
10 lipca 2016
28 lipca 2015
Pastelowa kartka ślubna i blogowy powrót do korzeni
Pastelowe, rozbielone kolory z nutką kremu. To ostatnio moja ulubiona kolorystyka. Sprawdza się również w ślubnej tematyce, a może wręcz doskonale się w niej sprawdza. Dziś taka kartka dla Małgorzaty i Rafała, którzy już za chwilę zostaną mężem i żoną...
BLOGOWY POWRÓT DO KORZENI...
Podjęłam decyzję odnośnie charakteru mojego bloga. Papierowy świat Larte wraca do korzeni i będzie od tej pory miejscem, w którym będę prezentowała tylko swoje "handmade" twórstwo i makijażowe metamorfozy. Czyli to, co mnie obecnie najbardziej zajmuje.
Nie znajdziecie już tutaj testów produktów, porównań, kosmetycznych recenzji. W sieci jest mnóstwo takich stron, kolejna w worku nie jest nikomu potrzebna.
Personalizowane produkty to to, na czym chcę się teraz skupić. Prezenty od serca, wyjątkowe upominki, recznie robione ozdoby, zaproszenia... To w tym kierunku chcę i będe rozwijała swoją blogową działalność.
Do zobaczenia
30 czerwca 2015
Personalizowana kartka ślubna
Nadal "siedzę" w personalizowanych kartkach. Tym razem w związku z pełnym rozkwitem sezonu ślubnego, kartka dla Młodej Pary.
Przyglądam się tym moim papierowym tworom i zastanawiam się, czy mam jakiś główny styl, w którym tworzę? Nie, chyba nie. Z całą pewnością ulubiłam sobie kartki warstwowe i to się już raczej nie zmieni. Nie wyobrażam sobie stworzyć czegoś, co będzie kompletnie płaskie. Jakkolwiek to nie brzmi, jeśli nie widać tego na zdjęciach, to zapewniam Was - grubość każdej z kartek, to przynajmniej 1,5 cm. Bywają grubsze. Uwielbiam efekt trójwymiarowości.
Kolekcja produktów personalizowanych po mału się rozrasta. Mam już u siebie kartki personalizowane na wszelkie okazje, albumy (tu jeszcze temat się rozrośnie), winietki i zaproszenia. A w chwili obecnej pracuję nad kolejnym produktem. Jeszcze nie zdradzę, jeszcze potrzymam Cię w niepewności. Koncepcja się doszlifowuje i pewnie jeszcze wielokrotnie będzie ulegała zmianom, ale mogę to nazwać swoim nowym dzieckiem. Już za chwileczkę, za momencik podzielę się...
A tymczasem mam do Ciebie pytanie.
Jakich jeszcze pesonalizowanych produktów brakuje na rynku?
Takich do stworzenia metodą hand-made.
No i obiecana kartka ślubna:
Jeśli poszukujesz więcej inspiracji, zapraszam po inne kartki ślubne.
pozdrawiam
Larte
15 września 2014
Sesja zdjęciowa dla czasopisma
Choć czas nie bardzo mi na to pozwala, malowanie to zajęcie, do którego zawsze chętnie powracam. Uważam, że wizażystką się jest - raz i na zawsze. Albo ktoś to czuje, lubi, chętnie wykonuje, albo nie. Innej opcji nie ma. Ja bardzo lubię malować i nie wyobrażam sobie, żebym miała kiedyś odłożyć pędzle.
Pomijam fakt, że jeśli wizażysta nie ćwiczy, przestaje się rozwijać. Dlatego też ja po pędzle sięgam zawsze, kiedy tylko mogę.
Ostatnio trafiła się dobra okazja ku temu. Wykonałam makijaże do czasopisma "Live & travel".
zdjęcia: Agnieszka Potocka, www.subobiektywna.pl
modelka: Karolina
makijaż - ja :)
PRZED MAKIJAŻEM:
W TRAKCIE:
I EFEKT:
Ja z efektów sesji jestem bardzo zadowolona.
Mam nadzieję, że Wam również się podoba.
Do zobaczenia
L'Arte
29 stycznia 2014
Ślub w kolorze cz.II - czekoladowe wesele
To chyba ta pogoda powoduje, że mam ostatnio miliony słodkich zachcianek. Ciepła szarlotka, gorąca czekolada... No właśnie - czekolada. Kiedy o niej pomyślałam, jednocześnie stwierdziłam, że to doskonały kolor do mojego cyklu "Ślub w kolorze".
Głęboki, nasycony brąz jest niesamowicie elegancki. Jego główną zaletą, jako koloru ślubnego, jest jego cudowna wręcz symbioza z innymi kolorami. Połączenie z bielą jest przepiękne, ale spróbujcie połączyć odcień gorzkiej czekolady z: ecru, złotem, bordo, turkusem, różem, fioletem, pomarańczem, a również się nie zawiedziecie.
Dla osób, które wolą, by biel dominowała w ślubnej oprawie, polecam nasycony brąz, jako dodatek kolorystyczny. Wystarczy szarfa u sukni ślubnej, opaska we włosach z elementem w kolorze czekolady, albo głęboki, nasycony brązem makijaż.
Ten kolor może pociągnąć za sobą kolejne pomysły aranżacyjne podczas wesela: czekoladowa fontanna jako słodki poczęstunek dla gości, etażerka pełna czekoladowych pralin, tort czekoladowy... Mniam... I znów mam ochotę na coś słodkiego.
Pozostaje mi żałować, że kiedy brałam ślub prawie 10 lat temu (ufff... jak ten czas leci) sama nie wpadłam na pomysł wesela w czekoladowej oprawie. Brąz i turkus - piękne połączenie, jak dla mnie idealne na ślub latem lub jesienią.
Pozostawiam Was z eleganckimi, czekoladowymi inspiracjami. I dajcie znać, o jakim kolorze chcielibyście poczytać w kolejnym odcinku tego cyklu?
Głęboki, nasycony brąz jest niesamowicie elegancki. Jego główną zaletą, jako koloru ślubnego, jest jego cudowna wręcz symbioza z innymi kolorami. Połączenie z bielą jest przepiękne, ale spróbujcie połączyć odcień gorzkiej czekolady z: ecru, złotem, bordo, turkusem, różem, fioletem, pomarańczem, a również się nie zawiedziecie.
Dla osób, które wolą, by biel dominowała w ślubnej oprawie, polecam nasycony brąz, jako dodatek kolorystyczny. Wystarczy szarfa u sukni ślubnej, opaska we włosach z elementem w kolorze czekolady, albo głęboki, nasycony brązem makijaż.
Ten kolor może pociągnąć za sobą kolejne pomysły aranżacyjne podczas wesela: czekoladowa fontanna jako słodki poczęstunek dla gości, etażerka pełna czekoladowych pralin, tort czekoladowy... Mniam... I znów mam ochotę na coś słodkiego.
Pozostaje mi żałować, że kiedy brałam ślub prawie 10 lat temu (ufff... jak ten czas leci) sama nie wpadłam na pomysł wesela w czekoladowej oprawie. Brąz i turkus - piękne połączenie, jak dla mnie idealne na ślub latem lub jesienią.
Pozostawiam Was z eleganckimi, czekoladowymi inspiracjami. I dajcie znać, o jakim kolorze chcielibyście poczytać w kolejnym odcinku tego cyklu?
![]() |
| 1 |
![]() |
| 2 |
![]() |
| 3 |
Spójrzcie na tą czekoladową fontannę. Do tego kawałki owoców na patyczkach. Pycha!
![]() |
| 4 |
A może by tak odwrócić dominantę kolorystyczną: ciemna suknia ślubna i biały bukiet?
Czemu nie? Do odważnych świat należy!
![]() |
| 5 |
Pióra i kolor gorzkiej czekolady: klasa i elegancja.
![]() |
| 6 |
Pobawmy się odcieniami monochromatycznymi: czekolada, brąz, ecru i złoto. Doskonałość w każdym calu...
![]() |
| 7 |
![]() |
| 8 |
A na koniec oryginalne i piękne połączenie z pistacjową zielenią. Jak dla mnie bardzo, bardzo eleganckie.
![]() |
| 9 |
Fot. 1-9/ Pinterest
I jak, zainspirowani?
I jak, zainspirowani?
Powodzenia w ślubnych przygotowaniach i do zobaczenia niebawem.
23 stycznia 2014
Makijaż ślubny część I – korzystamy z usług wizażysty
Szykujesz się do ślubu? Zastanawiasz się, czy w kwestii
makijażu skorzystać z pomocy wizażystki, czy uwierzyć we własne możliwości?
Jeśli tak, to ten i następny wpis na blogu są właśnie dla Ciebie.
Nie będę (jak większość wizażystek
piszących o tej tematyce) pokazywała Ci wyższości wyboru profesjonalisty nad
własne umiejętności. Tego tu nie znajdziesz, bo pewnie czytałaś już o tym w
dziesiątkach innych artykułów. Ja dam Ci wskazówki, na co zwrócić uwagę i czym
się kierować, by nie zaliczyć tzw. wtopy.
W
dzisiejszej części skupię się na wyborze wizażysty. Jak to zrobić i na co
zwrócić uwagę. Co roku szkoły makijażu/ wizażu/ kursy wizażu, wypuszczają na
rynek dziesiątki młodych adeptów sztuki makijażu. Nie wszyscy z nich jednak są
godni, by skorzystać z ich umiejętności w TYM dniu. A którzy są?
![]() |
| Źródło: Pinterest |
Bierzemy wizażystę pod lupę
Wizażyści, którzy pracują co
najmniej kilka lat w zawodzie, prowadzą swoje firmy – ogłaszają się w internecie.
Jeśli już znajdziesz ogłoszenie, które Cię zainteresowało, wejdź na stronę
wizażysty (profesjonalista zawsze ją posiada) i przejrzyj jego portfolio.
Zobacz, czy styl malowania tej osoby Ci odpowiada, czy makijaże pokazane na
zdjęciach miałabyś ochotę nosić na własnej twarzy. Albo co najważniejsze – czy
te makijaże odpowiadają Twojemu stylowi,
gustowi.
Na wszystkie pytania dałaś twierdzącą
odpowiedź? No to czas na przejrzenie opinii o wizażyście. To jeden z
najważniejszych kroków. O znanych i cenionych na rynku wizażystach znajdziesz
mnóstwo opinii w sieci. Jeśli wybrałaś wizażystę, o którego efektach pracy nie
ma ani jednego komentarza – wybierasz go na własną odpowiedzialność. Są również
profesjonaliści, którzy wywołują skrajne emocje. O nich możesz poczytać peany
zachwyconych klientek, ale i opinie negatywne. Na jakich się skupić? Ano na
tych, które określają ich profesjonalizm, ale nie w kwestii stylu malowania (bo
ten może jednym odpowiadać, a innym nie – to już sobie określasz na poziomie
oglądania portfolio), lecz w tematyce punktualności przybycia, dokładności
wykonania makijażu, kultury osobistej.
![]() |
| Źródło: Pinterest |
Cechy profesjonalnego wizażysty
Te trzy aspekty są chyba najważniejsze, Ty
możesz dołączyć do nich jeszcze inne, które według Ciebie budują obraz
profesjonalisty. Według mnie cechy, które są najważniejsze u wizażysty, którego
wybiera się na ślub, to:
-
doświadczenie (za tym idą umiejętności, precyzja wykonania, umiejętność
poradzenia sobie w trudnych sytuacjach makijażowych)
-
punktualność. Wyobraź sobie sytuację, gdy wizażystka spóźnia się na makijaż
godzinę. Zdajesz sobie sprawę z tego, ile emocji i nerwów Cię będzie kosztowała
taka sytuacja?
- kultura
osobista i empatia. Przy tej osobie, przez tą godzinę czasu, podczas której
będzie wykonywała makijaż, musisz czuć się komfortowo. Pamiętaj, że makijaż w
dzień ślubu będziesz miała wykonywany, podczas gdy będą Ci latały motyle w
brzuchu. Nie, nie motyle – motyliska ;) No to uruchommy wyobraźnię i dołączmy
do tego jeszcze: opóźnienie w odbiorze wiązanki ślubnej + pan Franek z salonu
wynajmującego auto zadzwonił, że złapał gumę… No i co? Jak myślisz? Kto pomoże
Ci rozładować emocje? Wyciszy, uspokoi, ściągnie myśli na inne tory choć na
chwilę? No właśnie…Uśmiecham się pod nosem, gdy to piszę, bo przypominają mi
się dziesiątki takich sytuacji w mojej pracy, gdzie próbowałam jak mogłam
odciągać myśli Panny Młodej od poślizgów i opóźnień. Summa sumarum zawsze
wszystko kończyło się pozytywnie.
To już wiecie
na co zwrócić uwagę. No to możemy przejść do czynu.
Umawiamy się na makijaż próbny i spisujemy
umowę
Zadzwoniłaś już
i umówiłaś się na próbny makijaż. Pani brzmiała w słuchawce sympatycznie i miło
Wam się rozmawiało. To dobrze, to dobrze wróży. Dam Ci teraz kilka wskazówek,
na co powinnaś zwrócić uwagę przy pierwszym spotkaniu, które zwykle jest
spotkaniem, na którym zostanie wykonany makijaż próbny:
-
profesjonalna wizażystka dba o higienę i czystość narzędzi pracy i o zdrowie
swojego klienta. W praktyce to oznacza tyle, że pędzle wizażysty muszą być
czyste, do każdego klienta wizażystka używa nowej gąbeczki do makijażu (starą
wyrzuca po skończonym makijażu) i wozi ze sobą płyn do dezynfekcji.
- zajrzyj do
kufra. Zobacz, na jakich produktach pracuje wizażystka. Nie obawiaj się zapytać,
dlaczego właśnie na takich? Profesjonalisty nie określają drogie kosmetyki,
tylko dobre kosmetyki i umiejętności. Wizażystki potrafią wynaleźć kosmetyki
perełki za kilka złotych. Pogadaj z wizażystką, możesz się dowiedzieć kilku
ciekawych rzeczy o produktach i makijażu.
- żadna
wizażystka nie chwyta od razu za pędzle. Każda profesjonalna, podkreślam KAŻDA,
przeprowadzi z Tobą najpierw skrupulatny wywiad określający Twoje
przyzwyczajenia makijażowe, potrzeby i prośby. Wykluczy możliwość uczuleń na
jakieś produkty.
- wizażystka
słucha, słucha, słucha, a potem proponuje. Jeśli nie zgadzasz się z propozycją,
nie bój się o tym powiedzieć.
- nie zawsze
jest możliwość, by podglądać etapy wykonania makijażu, wszystko zależy od
warunków, w jakich makijaż jest wykonywany. Wizażystka NIE MOŻE Ci jednak
zabronić, byś spoglądała w lusterko podręczne podczas malowania. Pewna swoich
umiejętności profesjonalistka będzie potrafiła Ci wytłumaczyć, czemu w danym
momencie wyglądasz tak, jak wyglądasz. A przecież wiecie, że są takie etapy w
makijażu, kiedy nie prezentujemy się najkorzystniej (przed modelowaniem twarzy,
oko przed wytuszowaniem itp.).
- na koniec
pozytywnie zakończonej próby finalizujemy wszystko umową. Polecam ją spisać,
macie wówczas gwarancję wywiązania się przez obie ze stron. Sama ratowałam trzykrotnie
Panny Młode z opresji, kiedy umówiona (ustnie) wizażystka nie pojawiła się w
dzień ślubu na makijażu.
Mam nadzieję,
że trochę Wam pomogłam. Jeśli macie jakieś pytania, zostawiajcie je w
komentarzach pod tym postem, chętnie na nie odpowiem.
A w kolejnej
części ukłon w stronę Panien Młodych, które korzystając ze swoich umiejętności,
chcą wykonać makijaż ślubny samodzielnie. Podpowiem Wam, jakie kosmetyki
sprawdziły się w mojej pracy, co należy przygotować, by olśnić makijażem siebie
i gości.
![]() |
| Źródło: Pinterest |
19 stycznia 2014
Ślub w kolorze – cykl postów o ślubnych kolorach przewodnich. Część I – fiolety, purpury, lawendy…
Sezon ślubny za pasem, więc dziś ode mnie ukłon w kierunku Państwa Młodych.
Do stworzenia tego cyklu zainspirowały mnie lata współpracy z Pannami Młodymi. Ja co prawda zajmowałam się tylko ułamkiem całej ślubnej oprawy – stylizacją ślubną i makijażem. Uczestniczyłam jednak niejednokrotnie w całym procesie planowania. Dziewczyny, które przygotowywały się na ten wyjątkowy dzień życia, moje klientki, często prosiły mnie o porady dotyczące wykreowania pełnego schematu kolorystycznego uroczystości.
Do stworzenia tego cyklu zainspirowały mnie lata współpracy z Pannami Młodymi. Ja co prawda zajmowałam się tylko ułamkiem całej ślubnej oprawy – stylizacją ślubną i makijażem. Uczestniczyłam jednak niejednokrotnie w całym procesie planowania. Dziewczyny, które przygotowywały się na ten wyjątkowy dzień życia, moje klientki, często prosiły mnie o porady dotyczące wykreowania pełnego schematu kolorystycznego uroczystości.
Skąd pomysł
na kolor przewodni? Ta moda napłynęła do nas oczywiście z zagranicy. Przodują w
tym chyba Stany Zjednoczone. Tam do oprawy kolorystycznej ślubu przykłada się
wielką wagę. Kolor odzwierciedla naszą osobowość, nasz pomysł na ten dzień, a
jednocześnie wprowadza element rozpoznawalny i zapadający w pamięć.
Jak wybrać
kolor przewodni ślubu? Najlepiej wziąć pod uwagę swoje „sympatie
kolorystyczne”, pomysł na własny wizerunek tego dnia, a następnie skonfrontować
to wszystko z barwami, jakie znajda się w wynajętej przez nas sali weselnej. To
ważne, bo o ile intensywny fiolet bukietu i szarf na krzesłach może się pięknie
komponować z butelkową zielenią chodnika w sali weselnej, to np. czerwień
stworzy już z owym chodnikiem zbyt kontrastowe zestawienie.
Pamiętajmy
o tym, że biel sukni ślubnej przepięknie komponuje się nie tylko z kolorowym
bukietem ślubnym. Buty też nie muszą być białe…Najważniejszy w tym wszystkim
jest jednak umiar, smak i wyczucie. Ja miałam szczęście spotkać na swojej
drodze zawodowej odważne i kreatywne Panny Młode, które nie bały się podkreślić
kolorem wyjątkowości tego dnia. Wyglądały obłędnie i zasypywane były milionami
komplementów od gości weselnych. Pozdrawiam Was serdecznie, jeśli to czytacie.
Dlatego postanowiłam stworzyć dla Was ten cykl.
Czerpcie inspirację, by ten dzień zapadł na długo w pamięć Waszą i Waszych
gości.
Wszystkie poniższe zdjęcia pochodzą z mojej ulubionej skarbnicy: Pinteresta.
Jestem ciekawa, w jakim kolorze planujecie wyczarować Waszą ślubną oprawę?
I kilka makijaży o charakterze
ślubnym, w odcieniach fioletu. Uwielbiam, jest
niezwykle elegancki. Z doświadczenia jednak wiem, że boicie się fioletu w makijażu.
Bez obaw…Spójrzcie na te zdjęcia:
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































