Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

28 grudnia 2015

10 najpopularniejszych postów w 2015 roku

    Święta minęły zbyt szybko i czas podsumować Stary Rok. Dla mnie osobiście był on niezmiernie ważny - tak ze względów związanych z blogiem, jak i w życiu prywatnym. Dokonałam większej mobilizacji w kwestii umieszczania postów (mam nadzieję, że to zauważyliście). Dzięki temu jest nas tutaj dużo większa grupa, co uwierzcie, bardzo mnie cieszy. Wiem już, że to, co umieszczam jest dla Was ciekawe, może i inspirujące? Taką mam nadzieję.

    Postanowiłam w związku z powyższym zobaczyć, jakie posty na moim blogu były dla Was najciekawsze. Zapraszam Was na mały rekonesans:


10 najpopularniejszych postów w 2015 roku:

 

   Na zaszczytnym 10 miejscu znajduje się post o PĘDZLACH ZOEVA ROSE GOLDEN


12 listopada 2014

Glamsponge - magiczna gąbeczka do makijażu?


glam sponge, glamsponge, gąbka do makijażu

    Postanowiłam przygotować ten post, ponieważ w ostatnim czasie internet, blogi oraz vlogi zalewa nowa moda makijażowa - moda na aplikację podkładu przy pomocy "magicznych" gąbek.

    Odkąd na rynku pojawił się Beauty Blender, firmy prześcigają się w próbach stworzenia jej (tańszego) odpowiednika. Siostry Pixiewoo stworzyły Miracle complexion sponge, nasz rodzimy i dobrze już znany na całym świecie INGLOT również wypuścił na rynek swoją propozycję w tym temacie. 


     Dużo firm i rodzajów kusiło mnie z każdej strony. Jednak 70 zł za kawałek gąbki (tyle w przybliżeniu kosztuje Beauty Blender), to jak dla mnie stanowczo za dużo. Zdecydowanie wolę przeznaczyć taką kwotę na 2-3 świetnej jakości pędzle. Jednocześnie ciekawość nie pozwoliła mi przejść obojętnie obok tematu. Rewelacyjne gąbki? Co w nich takiego niezwykłego? Czym to się różni od zwykłej gąbki do makijażu? Postanowiłam temat zgłębić. Nie rujnując się przy tym całkowicie, za niecałe dwie dyszki kupiłam jedną z propozycji rynkowych magicznej gąbki do makijażu - GLAMSPONGE ze strony glam-shop.pl 
    

PRZYGOTOWANIE DO APLIKACJI:

    W przypadku gąbeczki glamsponge, nie wystarczy rozpakować jej z woreczka i od razu przystępować do aplikacji. Należy się z nią obchodzić w szczególny sposób, a procedurę przygotowania do użycia najlepiej obrazuje przygotowany przez sprzedawcę filmik:


(+) APLIKACJI PRZY POMOCY GĄBKI:
  • szybka aplikacja/ czyste dłonie
  • możliwość dotarcia przy pomocy czubka gąbki, do trudno dostępnych przestrzeni (skrzydełka nosa, wewnętrzny kącik oka)
  • gąbką można nałożyć podkład, korektor, wymodelować twarz przy pomocy produktów o kremowej konsystencji (róż, bronzer)
  • świetna do cięższych podkładów, których aplikacja zwykle przysparza więcej problemów (nie zostawia smug, nie zrobi efektu maski)
  • możliwość stopniowania intensywności krycia przy pomocy dokładania warstw
  • efekt airbrush - delikatnej, idealnie wtopionej warstwy podkładu dzięki niskiej porowatości gąbeczki
  • przyjemność aplikacji. Lekko zwilżona gąbka przypomina...galaretkę lub wypełniony wodą balonik. Odciśnięta z nadmiaru wilgoci daje lekko chłodzący efekt podczas nakładania podkładu. 
  • nie śmierdzi silikonem (dla mnie duży plus)
  • niska cena w stosunku do produktów konkurencyjnych (19 zł)

(-) MINUSY APLIKACJI

  • pożera większą ilość podkładu 
  • przy pielęgnacji i myciu, należy się z nią obchodzić jak z "jajkiem", w przeciwnym razie można ją uszkodzić (przebić paznokciem, naderwać)
  • do jej mycia należy zakupić delikatne mydło w kostce (dodatkowy wydatek), nie można jej myć mydłem w płynie, szamponem itp.


    Podsumowując... Polecam. Jestem zadowolona z zakupu tej gąbeczki. 19zł, to nie jest jakaś horrendalna kwota, a makijaż przy pomocy glamsponge, to przyjemność. Osoby, które boją się nadmiernego zużycia podkładu podczas aplikacji mogą zastosować mój sposób: pierwszą warstwę podkładu aplikuję palcami, a następnie doaplikowuję produkt już przy pomocy zwilżonej gąbki. W ten sposób zaoszczędzam na podkładzie i uzyskuję cudownie wtopioną, delikatną, a jednocześnie dobrze pokrywającą warstewkę. Jestem pewna, że jeśli spróbujecie takieg sposobu nakładania makijażu, już nie wrócicie do starych metod aplikacji.

Napiszcie, jak sprawdza Wam się aplikowanie makijażu
przy pomocy gąbeczki?
A może macie porównanie z Beauty Blenderem?

do zobaczenia
L'Arte
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...